STAROŚĆ I OSOBOWOŚĆ


  • Pytanie o jakość życia w kontekście rozważań nad naturą starości.

    Koncepcje

    Tajemniczy proces starzenia się nie jest równoznaczny ze schodzeniem w ciemną dolinę. O wiele bardziej przypomina wspinanie się na ostatni szczyt, przed którym trzeba odłożyć każdy zbędny bagaż. Oczywiście wspinaczka na szczyt jest męcząca, jednak szczyt wiele również obiecuje. Szeroki widok, który uzyskuje się tylko tam, inną perspektywę, spojrzenie na przebytą drogę, dystans do tego co się za sobą pozostawiło, oddech, nowe widzenie, wolność od tego co przygniata, być może nowe ustawienie do codzienności
    Theresi Hauser

    Starość jest ostatnim stadium rozwojowym w którym ego uzyskuje status jednej z dwóch swoich postaci: integralności lub rozpaczy. Warunkiem do osiągnięcia integralności jest pozytywne rozstrzygnięcie konfliktów z wcześniejszych etapów rozwojowych, czyli twierdzące odpowiedzenie sobie na poniższe pytania: Czy zaufałem ludziom? Czy byłem autonomiczny z inicjatywą? Czy miałem poczucie kompetencji? Czy wiedziałem kim jestem? Czy potrafiłem być blisko z partnerem? Czy dałem coś z siebie kolejnym pokoleniom? Człowiek, który przeprowadzi pozytywnie powyższy bilans swojego życia dochodzi do wewnętrznej integracji, która prowadzi do osiągnięcia mądrości życiowej i pełnej dojrzałości
    Erik H. Erikson

    Rozwój dokonuje się przez całe życie człowieka, a on sam postrzegany jest holistycznie jako byt: cielesny, duchowy i społeczny. Każda ze wskazanych trzech istot pozostaje w nierozerwalnej relacji z dwoma pozostałymi i pełni również ważną rolę w procesie rozwojowym. Rozwój postępuje dzięki występowaniu impulsów rozwojowych które prowokowane są przez kryzysy. Kryzys jest czasową utratą “ciągłości podmiotu” którą wyrażają doświadczane przez osobę wewnętrzne konflikty, sprzeczności, stany niepewności i braku oparcia. Wartość kryzysu jest niekwestionowana gdyż wszelkie procesy przekształceniowe i organizacyjne prowadzą do nowej lepszej jakości, czyli do opracowania i tworzenia powiązań psychicznych wprowadzających ego na najwyższy poziom jego cech strukturalnych, rozszerzających warstwę jego tożsamości
    H. Wallon

    Zestarzeć się to nie znaczy rozstać się już z życiem, lecz ponownie nadać mu znaczenie zanim nadejdzie ta chwila.
    J. Guillaumina

    Dojrzałość i starość dzielą stadium okresu przejściowego, czyli starzenie się. Jest ono kryzysem, podczas którego dochodzi do zburzenia dotychczas działającego porządku po to by umożliwić transformację własnego “ja”. Starość umożliwia osiągnięcie przez jednostkę kolejnego wyższego stopnia dojrzałości
    H. Wallon

    Podział populacji osób starszych. ( Pędlich, Jakubowska, Fiedoroewicz)
    I grupa – zdrowi i sprawni fizycznie, zdolni do samodzielnego bytowania, nie wymagający leczenia.
    II grupa – lekko chorzy, z ograniczoną sprawnością fizyczną, zdolni do samodzielnego bytowania, wymagający ambulatoryjnej opieki lekarskiej w okresach pogorszenia stanu zdrowia
    III grupa – przewlekle chorzy, z upośledzoną sprawnością fizyczną i upośledzoną zdolnością do samodzielnego bytowania, stale korzystający z pomocy lekarskiej, wymagający leczenia domowego lub szpitalnego w okresach pogorszenia stanu zdrowia
    IV grupa – przewlekle obłożnie chorzy, niezdolni do samodzielnego bytowania, wymagający stałej opieki lekarskiej lub pielęgniarskiej w warunkach domowych lub w zakładach pomocy społecznej
    Uwarunkowana kulturowo jednostka ludzka pozytywnie odbiera swoje życie tylko wtedy, gdy ma ono ustrukturyzowany charakter. Ten natomiast zwykle nadaje praca, która nie tylko jest czynnikiem porządkującym, ale zarazem narzuca swoisty rytm życiu człowieka. Tymczasem właśnie możliwość pracy często odmawiana jest osobą
    starszym, stąd koniecznym jest stwarzanie im jak najliczniejszych sposobności do podejmowania wszelkich aprobowany społecznie działań i aktywności.

    Zbyt dużo aktywności fizycznej przede wszystkim w sensie jej intensywności może być hazardem dla zdrowia, ale brak jej w ogóle jest jeszcze większym.
    J. Drabik

    Wzrost aktywności przyczynia się do poprawy samopoczucia, obniżania poziomu dystresu, poprzez odwrócenie uwagi od problemów dnia poprzedniego, obniżenia lęku, poprawy samooceny, zwiększeniu częstości kontaktów z innymi ludźmi i wzrostu niezależności funkcjonowania a to sprzyja poprawie poczucia jakości życia.
    Człowiek stary który ma przenieść się do domu opieki społecznej postawiony zostaje wobec konieczności utraty własnego domu. Jest to bardzo trudne, gdyż właśnie z mieszkania wypływa główna istota jego życia. Będąc świadkiem jego przeszłości to miejsce bogate w uczucia stanowi dla starca ochronę przed zewnętrznym środowiskiem mniej czy bardziej wrogim i staje się intymnością określającą jego osobowość. Jest to zarazem miejsce i znak jego autonomii i niezależności. Chcąc złagodzić ból straty zwykło się propagować ideę domów pomocy społecznej jako domów szczęśliwej starości, gdzie człowiekowi staremu zapewnia się całodobową opiekę i wspólnotę rówieśniczą. Rzeczywistość jest jednak mniej sielankowa. Stwierdzono, iż fakt przebywania w grupie osób nie wyklucza wcale uczucia osamotnienia u rezydentów. Stworzona sytuacja przymusowego obcowania z innymi ludźmi, najczęściej obcymi, do których nie mogą się przywiązać staje się uciążliwa. Dlatego ludzie starzy będący w DPS-ach często nie opuszczają pokoi, uciekając we wspomnienia, w przeszłość. Ponadto środowisko nastawione na opiekę dezaktywizuje osoby stare, co w konsekwencji doprowadza do zaniżania ich sprawności psychofizycznej. Pobyt w DPS-ie wywiera niekorzystny wpływ na aktywność podopiecznych, bowiem DPS sprawuje nadmierną kontrolę nad mieszkańcami i decyduje za mieszkańca w wielu przypadkach, nawet wtedy, gdy nie jest to konieczne. W placówkach tych jeszcze często nagradza się bierność, a nie aktywność. Personel wymaga wobec podopiecznych posłuszeństwa, wyręcza mieszkańca w podstawowych czynnościach. Nie bez znaczenia są różnego rodzaju regulaminy, nakazy i systemy wyróżnień za uległość wobec pracowników. Osoby będące w placówkach instytucjonalnej opieki zyskują regularny tryb życia, gdzie wszystko jest dla i za nich robione. Utraciły konieczny do podjęcia działania bodziec.

    Leave a Comment

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *