Radża Joga #5

  • Człowiek w mentalnej płaszczyźnie ,który nie doszedł jeszcze do pewnego stopnia duchowego rozwoju, podobny jest, jak mówią na wschodzie do wielkiego słonia, który nie zna swojej mocy i uważa się za jakieś małe zwierzątko. Taki człowiek może przełamać wszelkie przeszkody i mieć przewagę we wszystkich warunkach i okolicznościach, lecz ponieważ nie zna swojej siły, więc ulega rzeczom nieskończenie od siebie słabszym, tak jak słoń, który słucha małego poganiacza i boi się szeleszczącej kartki papieru.

    Wtajemniczenie polega na tym, że człowiek przechodzi z płaszczyzny umysłowej na płaszczyznę duchową. Odczuwa wtedy że jego rzeczywiste „Ja” jest czymś stojącym powyżej ciała i umysłu, że to „Ja” może używać ciała i umysłu jako swoich narzędzi i jako swojej własności. Wiedzy takiej nie da się osiągnąć przez rozumowania czysto intelektualne, chociaż tego rodzaju wysiłki często bywają niezbędne dla współdziałania do rozwoju duchowego i im także nauczyciele – joigini wyznaczają odpowiednie miejsce. Lecz prawdziwa wiedza stanowi, jak gdyby specjalną formę świadomości. Człowiek w samym sobie poznaje swoje istotne „Ja” i osiągnąwszy to poznanie tym samym występuje do rzędu wtajemniczonych. Gdy wtajemniczony przejdzie do drugiego stopnia świadomości i zacznie jasno pojmować swoje pokrewieństwo z Całością, wtedy zaczyna odczuwać istotne rozszerzenie się swojego „Ja” i znajduję się już na drodze do pełnej wiedzy. Wszystko czego się wymaga od człowieka dążącego do wtajemniczenia, to – aby poczuł w sobie przedświt budzącej się świadomości i zaczął odczuwać swoje istotne „Ja”. Wyższe stopnie świadomości „Ja” przyjdą później, pomału, gdyż skora raz ktoś już wstąpił na drogę, to już o cofaniu się nie może być mowy.

    Ta świadomość „Ja” nawet w wyższej formie stanowi tylko pierwszy krok do tego, co się nazywa „prześwietleniem”. Wtajemniczenie jest obudzeniem duszy ku poznaniu jej rzeczywistej istoty, jest objawieniem istotnej natury duszy i jej pokrewieństwa z Całością. Po pierwszym przedświcie jakim jest osiągnięcie „świadomości Ja”, staje się człowiek sposobniejszy do zrozumienia , jakich mu potrzeba środków do posunięcia swojego poznania do wyższych jeszcze stopni. Staje się ładniejszy do wykorzystania sił ukrytych w sobie , do rządzenia swoimi stanami duszy i umysłu, do wytworzenia ośrodka świadomości i mocy płynącej przez niego ku zewnętrznemu światu. Moc ta dąży zawsze do znalezienia sposobności ujawnienia się i poszukuje takich ośrodków, wokoło których mogłaby się obracać.

    Człowiek musi najpierw stać się panem samego siebie, zanim będzie mógł wywierać jakikolwiek istotny wpływ na ludzi i na świat zewnętrzny. Do wewnętrznego objawienia się sobie i do osiągnięcia takiej mocy, innej drogi – łatwiejszej – nie ma. Każdy musi przejść całą drogę krok po kroku, sam i własnym wysiłkiem, lecz może otrzymać w tym pomoc od tych , którzy już dalej posunęli się na drodze, i którzy wiedzą, kiedy należy podać pomocną dłoń.

    Leave a Comment

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *